Witam na moim nowym blogu :) Możecie wysyłać mi wasze nowele wierszowane ( i nie tylko) na e-mail : tom_astronomia@interia.pl , a ja je wtedy tu umieszczę. W komentarzach możecie pochwalać te dzieła, ale także dopytać się o sens, , ale też je krytykować, z tym , że musicie powiedzieć czego według was w nich brakuje . To będzie coś w rodzaju forum. Możecie też wymyślać sobie zadania w rodzaju ,, Masz tu nowelę napisaną epiką . Przekształć ją na lirykę ). Możecie też pisać wiersze współczesne, pozytywistyczne itp. przy tych samych zasadach. Nie muszą to być koniecznie wiersze rymowane, ale dobrze by było. No to pierwszą część mamy z głowy, teraz pora na drugą - moją nowelę wierszowaną pt. ,,Tomek Inteligent'' (proszę was byście przestrzegali podstawowych zasad, interpunkcji , ortografii i segmentacji (wstęp - jedna zwrotka, rozwinięcie - kilka do kilkunastu zwrotek - kilkadziesiąt albo kilkaset odpada bo to się w pewnym momencie nudzi oraz zakończenie - 1 zwrotka)oraz pisali je pogrubioną czcionką). Oto ona : .
W mieście Sargassowie,
Panie i panowie,
Żył chłopiec słaby,
Do popisów niemrawy.
Tomek Inteligent się zwał
I nigdy się nie wygłupiał.
W wieku lat dwóch ,
Do stu umiał liczyć już ;
Natomiast w wieku lat sześciu ,
Uległ wielkiemu nieszczęściu
-Zła ciotka wychowywała go,
Której wszystko przeszkadzało,
A on, nieszczęśnik,
Musiał zajmować się nią,
Ciotką chamską swą.
W wieku lat dziesięciu
Pisał wiersze do jej zięciu,
Którego lubił
Tak,że gdyby mógł, to by go od niej kupił.
Później wpadł w jeszcze gorsze sidła
-Wychowywał go wujek,
Przez którego miał mamidła.
Skąpiec z niego był okropny,
Według Tomka przeokropny.
Uniemożliwił mu do nauki dostep
I tym samym, zniszczył chłopcu bardzo ważny mózgu postęp.
W wieku lat szesnastu,
Powiedział ,,Do widzenia!'' rodzinnemu miastu
I na wieś udał się,
By kontynuować dalej naukę.
W wieku lat osiemnastu,
Wybrał się do kraju ,
Który doprowadzi później go do raju.
Studiował tam przyrodę,biznes,prawo,
Lecz zrobiło mu się tam nudno, niemrawo.
Do Ojczyzny szukać pracy wrócił,
A do Anglii nigdy nie powrócił.
Szukał pracy w 100 firmach; ogrodach oraz pracowniach przyrodniczych i sądach,
Ale nadaremno,
Za dużo wymagał, żądał.
Studiował anglika, matmę,
Lecz dla siebie to robił ,
Nie dla społeczeństwa.
Był i tym, i tym - romantykiem i pozytywistą.
Niestety potem umarł,
Lecz przedtem się na pieniądze uparł.
Zaczął za pieniądze walczyć, kraść,
Ale też owce paść.
Brak pieniędzy i pożywienia dał mu nieźle w kość,
Powiedział : ,, Ach, za dużo się już nacierpiałem; Panie, zrozum to , chcę umrzeć ; mam już dość''.
Takie to teraz na świecie bezrobocie,
Że mało kto zarabia grosze , czasem nawet krocie.
Jutro przedstawię wam jej epicką wersję i porównacie czemu np. jest miasto zamiast dom.
No comments:
Post a Comment